Sfinks: „Każdy Europejczyk powinien przyłączyć się do tej walki”
Podobnie jak lwiołapy strażnik z Gizy, Sfinks z 1. Międzynarodowego Legionu Obrony Ukrainy jest stałą postacią w swojej jednostce. Jest kimś, na kim można polegać, gdy wszystko inne jest niepewne. Odzwierciedlając starożytną postać, której imię nosi, Sfinks stoi na straży swojej drużyny, gotowy poprowadzić ją przez wszelkie wyzwania, jakie stawia przed nią pole bitwy.
W momencie przeprowadzania wywiadu 39-letni Francuz był w Legionie od siedmiu miesięcy. Zaczynał na linii zerowej w piechocie 2. batalionu, biorąc udział w czterech misjach w okolicach Pokrowska i spędzając łącznie 21 dni na froncie. Po trzech miesiącach w 2. batalionie Sfinks został przeniesiony do drużyny moździerzy 82 mm w 1. batalionie. Obecnie jest dowódcą drużyny moździerzy i stacjonuje w pobliżu Kupiańska. Tam w ciągu 48 dni wykonał sześć misji, walcząc z siłami rosyjskimi pod ciągłym ostrzałem artyleryjskim i atakami dronów.
Drużyna moździerzy żyje na pozycjach, czekając, aby zasypać wroga gradem pocisków. Kiedy się spotkaliśmy, Sphynx właśnie wrócił z misji, podczas której spędził 11 dni w terenie. Było to dość wyczerpujące, ale nie przeszkodziło mu to wyglądać na spokojnego, opanowanego i pewnego siebie. Zapytany o źródło swojego spokoju, Sphinx odpowiedział z cichą filozofią:
„Kiedy wracasz ze stanowiska, zaczynasz zapominać o tym, przez co przeszedłeś i o całym stresie, jaki znosiłeś. Skupiasz się na następnej misji i robisz wszystko, co w twojej mocy, aby zregenerować się fizycznie i psychicznie”.
Sphynx wstąpił do armii francuskiej w wieku 21 lat i służył w niej przez ponad 16 lat. W tym czasie zdobył bogate doświadczenie w pułku piechoty, biorąc udział w wymagających misjach i ucząc się radzić sobie w sytuacjach stresowych. To doświadczenie ukształtowało jego sposób myślenia i nauczyło go, jak zachować skupienie i spokój nawet pod ostrzałem:
„Przeszedłem intensywne szkolenie we Francji, a w 2012 roku zostałem wysłany do Afganistanu. Kiedy tu przybyłem, chciałem przekazać Ukraińcom doświadczenie francuskiej piechoty, aby wzmocnić ich siły. Obowiązki dowódcy drużyny przygotowały mnie również do radzenia sobie w każdej sytuacji, nawet tej przerażającej. Ale tak naprawdę jest tak samo w przypadku każdego żołnierza. Musimy po prostu skupić się na naszych celach i wykonywać rozkazy. Musimy rozumieć sytuację taktyczną, aby podejmować najlepsze decyzje w walce z Rosjanami”.
Jednak nawet lata spędzone w armii nie gwarantują przetrwania w nowym rodzaju walki, jaką stała się wojna rosyjsko-ukraińska. Technologia zmienia charakter każdej misji, a wróg szybko się dostosowuje, zmuszając żołnierzy do ciągłego uczenia się i dostosowywania. Bez względu na to, jak bardzo jesteś wykwalifikowany lub doświadczony, w wojnie, w której zagrożenie może nadejść z nieba w każdej chwili, nadal jesteś bezbronny:
„W tego rodzaju wojnie o wysokiej intensywności wcześniejsze doświadczenie wojskowe nie gwarantuje przetrwania. Powiedziałbym, że to doświadczenie zdobyte tutaj – poprzez liczbę misji i dni spędzonych w terenie – zwiększa szanse na przeżycie. To jedyny sposób, aby przyzwyczaić się do stresu związanego z ostrzałem artyleryjskim, atakami lotniczymi i przemieszczaniem się rosyjskich oddziałów. Trzeba więc pozostać silnym i stosować się do otrzymanych wskazówek”.
Jednak nawet tak agresywna wojna jest w pewnym sensie ucztą dla prawdziwego żołnierza. Daje niezliczone możliwości doskonalenia umiejętności bojowych w sposób, którego nie można osiągnąć w czasie pokoju. Każdy dzień spędzony pod ostrzałem zmusza żołnierzy do doskonalenia się, szybszego myślenia i mądrzejszego działania. Z czasem stajesz się prawdziwą maszyną wojenną, zdolną do radzenia sobie w ekstremalnych sytuacjach z opanowaniem i precyzją:
„Walka tutaj nauczyła mnie, jak radzić sobie z zagrożeniami i przetrwać pod ciągłym ostrzałem rosyjskiej artylerii, atakami dronów i natarciami wroga. Przebywanie na linii frontu i udział w tak wielu misjach przygotowuje cię do stawienia czoła tym zagrożeniom i kontynuowania walki. Jest to niebezpieczne, ale w ten sposób nauczyłem się walczyć i przetrwać w wojnie o wysokiej intensywności”.
Aktualna wiedza na temat sztuki wojennej to nie jedyna rzecz, jaką Ukraina może dać prawdziwemu żołnierzowi. Wcześniej czy później wojna się skończy. Nadejdzie czas, aby ci, którzy walczyli o wolność Ukrainy, zebrali owoce swojego zaangażowania. Będą cieszyć się szacunkiem ludzi, których bronili, co pomoże im w podjęciu kolejnych wyzwań – czy to odbudowy Ukrainy, czy rozpoczęcia nowego rozdziału w życiu:
„Jesteśmy tu szanowani, a Ukraińcy przyjmują nas ciepło. Widzą i rozumieją nasze poświęcenie. To nadaje sens naszej walce. Myślę, że po zakończeniu wojny pojawi się wiele możliwości w dziedzinie gospodarki. Po walce w szeregach armii ukraińskiej można uzyskać obywatelstwo, co jest ważne dla takich ludzi jak my, którzy przybyli z daleka i po wojnie chcieliby rozpocząć tutaj nowe projekty”.
Ale walka jeszcze się nie skończyła. Linie frontu są nadal aktywne, a zagrożenie ze strony wroga jest stałe. Zwycięstwo nie przyjdzie łatwo. Wymaga odwagi, wytrwałości i gotowości do dalszej walki pomimo wyczerpania:
„Wierzę, że jesteśmy blisko zwycięstwa nad Rosją. Musimy kontynuować walkę i wyprzeć rosyjskie wojska z Ukrainy. A dlaczego nie maszerować na Moskwę, jeśli oni nadal będą grać w tę diabelską grę, atakując cywilów rakietami?
Potrzebujemy więcej zdeterminowanych ludzi, którzy wierzą, że mogą pomóc zmienić przebieg tej wojny. Dzięki większej liczbie ochotników możemy naprawdę coś zmienić. Aby tak się stało, Europejczycy muszą jednak zdać sobie sprawę, że ich wkład może naprawdę zmienić wynik tego konfliktu”.
Jak można szybciej zakończyć wojnę? Sphynx uważa, że nadal się ona przedłuża z powodu braku realnego, zdecydowanego wsparcia ze strony rządów zachodnich. Chociaż wiele krajów wyraziło solidarność z Ukrainą, uważa on, że same słowa nie wystarczą, aby pokonać dobrze uzbrojonego i bezwzględnego wroga:
„Uważam, że rządy zachodnie wykazują zbytnią słabość. Muszą zająć zdecydowane stanowisko polityczne wobec totalitarnego systemu Rosji. Rosja zabija ludzi bez powodu, tylko po to, aby zdobyć więcej ziemi. Ale po co? Już teraz mają największy kraj na świecie, a mimo to nie potrafią go rozwijać i wciąż chcą więcej. Dlatego atakują Ukrainę. Jedynym sposobem, aby ich powstrzymać, jest przeciwstawienie się im i pokonanie ich raz na zawsze”.
Ukraina potrzebuje silniejszego wsparcia politycznego, więcej broni i odwagi zachodnich przywódców, aby zająć zdecydowane stanowisko wobec agresji Rosji. Sphynx jest przekonany, że gdyby Zachód zapewnił niezbędne zasoby i podjął bardziej zdecydowane działania, zmieniłoby to układ sił na polu bitwy, umożliwiając Ukrainie szybsze wyparcie okupantów i sprawiedliwe zakończenie wojny:
„Czekam, aż kraje zachodnie wykażą więcej odwagi i zmienią układ sił na niekorzyść Rosji. W ten sposób osiągniemy zwycięstwo nad zbrodniczymi siłami totalitarnego reżimu, kierowanego przez ludzi, którzy stracili godność i rozum – ogarnęła ich szaleńcza żądza władzy”.
Sphynx podkreśla, że to działania rosyjskich sił zbrojnych wobec ukraińskiej ludności cywilnej skłoniły go do przyjazdu na Ukrainę. Nie mógł zignorować widoku niewinnych ludzi, którzy stali się celem ataków, i zniszczonych domów. Dla niego nie była to już tylko odległa wojna – to wezwanie do przeciwstawienia się brutalności i niesprawiedliwości:
„Ukraina jest atakowana od ponad trzech lat. Nie można stać z boku i nic nie robić, gdy naród ukraiński jest uciskane. Dlatego przyjechałem na Ukrainę, aby wziąć udział w tej walce. Sposób, w jaki Rosja prowadzi tę wojnę, jest całkowicie niesprawiedliwy. Popełniono tu wiele okrucieństw, w tym egzekucje ukraińskich żołnierzy i cywilów. Musimy położyć kres tej niesprawiedliwej i bezsensownej sytuacji. Dlatego musimy tu być – aby wspierać Ukraińców i wyprzeć Rosjan z Ukrainy”.
Dla Sphynxa Ukraina to kraj niepokonanych ludzi, których idealnym uosobieniem jest jego bohater, Oleksandr Usyk. Na długo przed tym, zanim po raz pierwszy postawił stopę na ukraińskiej ziemi, Sphynx śledził karierę Usyka, oglądając każdą walkę, każdy triumf, każdą chwilę, w której niekwestionowany mistrz wagi ciężkiej podnosił pięści w geście zwycięstwa:
„Jestem kimś więcej niż tylko fanem – on jest dla mnie inspiracją. Zwycięstwa Usyka dają nam siłę i odwagę, by walczyć dalej z rosyjskimi wojskami. W nim widzę ducha Ukrainy – nieustraszonego, zdeterminowanego i dumnego. To jego przykład napędza mnie w walce o wolność Ukrainy”.
Sphynx jest głęboko przekonany, że nie jest to już walka Ukrainy. To walka Europy. A zwycięstwo Ukrainy jest zwycięstwem całej Europy. Upadek Ukrainy będzie sygnałem dla świata, że agresja i okupacja mogą zakończyć się sukcesem. Dlatego każda utrzymana tu pozycja jest krokiem w kierunku zapewnienia przyszłości, w której ludzie będą mogli swobodnie decydować o swoim losie. To przekonanie napędza Sphynx do dalszej walki:
„Obecnie udział w tej walce jest niezbędny, a nawet obowiązkiem każdego obywatela Europy. Zwycięstwo nad Rosją jest możliwe – i osiągniemy je – jeśli Europejczycy naprawdę zrozumieją, co dzieje się tutaj od ponad trzech lat. Każdy z nas powinien przyczynić się do wzmocnienia ukraińskich oddziałów, ponieważ ta wojna dotyczy teraz całej Europy. Każdy Europejczyk powinien znaleźć sposób, aby pomóc Ukrainie wygrać i zapewnić porażkę Rosji”.
Tekst: Dmytro Tolkachov
Zdjęcie: Volodymyr Patola, Sphynx