Strzał w dziesiątkę! Jak wybuchowe „strzałki” zamieniają rosyjskie pozycje w koszmar
Każdy, kto posiada paszport z dwugłowym potworem na okładce i pojawia się na terytorium Ukrainy z bronią w ręku, automatycznie zgłasza się do gry o śmiertelnych konsekwencjach. Wydaje się, że właśnie to mieli na myśli twórcy ukraińskiego drona „Darts”, wybierając jego nazwę.
Te piekielne „darts” są już w czynnej służbie w jednej z międzynarodowych jednostek Sił Zbrojnych Ukrainy. Rozmawialiśmy z ekspertem ds. bezzałogowych statków powietrznych o pseudonimie „White”, rozpoznawalnym po kosackiej czapce, aby dowiedzieć się, w jaki sposób system ten konsekwentnie psuje dzień wrogim jednostkom i umocnionym pozycjom:
„Darts” to bezzałogowy statek powietrzny typu kamikadze, zdolny do pokonania średniej odległości od 50 do 70 kilometrów, w zależności od ciężaru ładunku. Statek powietrzny jest wyposażony w dwie kamery, z których jedna służy do końcowego naprowadzania na cel.
Jak zauważa White, technologia ta pozwala dronowi działać poza granicami horyzontu radiowego i przechytrzyć systemy walki elektronicznej wroga, które gęsto nasycają linię frontu:
„Kamera ta, wraz ze specjalistycznym sprzętem, przejmuje kontrolę w końcowej fazie lotu. W momencie, gdy cel jest już namierzony, ale ręczne naprowadzanie staje się trudne, dron samodzielnie kończy zadanie”.
Jednak wyzwania, jakie „Darts” stawia przed rosyjskimi jednostkami walki elektronicznej, wykraczają daleko poza to:
„Platforma ta jest bardzo skuteczna przeciwko celom statycznym. Przede wszystkim wieżom walki elektronicznej. Ale także magazynom, budynkom, pociągom i pojazdom, które zostały „nieprawidłowo zaparkowane”.
Aby ten wybuchowy „dart” stał się prawdziwym koszmarem dla logistyki wroga, White i jego koledzy, specjaliści od bezzałogowych statków powietrznych, prowadzą warsztat, w którym fabrycznie produkowane drony są modyfikowane i przygotowywane do walki na linii frontu:
„Dodajemy kilka własnych elementów. Każda modyfikacja nieznacznie zwiększa szanse. Może to być mikro-regulacja, ale ostatecznie to właśnie te drobne zalety składają się na pozytywny wynik”.
Chcesz być jak White? Oczywiście, możesz zapuścić tak samo imponujące kosackie wąsy. Ale znacznie bardziej praktycznym posunięciem jest dołączenie do szeregów operatorów dronów armii ukraińskiej i pomoc w zapewnieniu, że najeźdźcy z północnego wschodu nie zaznają spokoju ani w dzień, ani w nocy.
Tekst: Dmytro Tolkachov
Zdjęcia, wideo, montaż: Volodymyr Patola