April 3 ILDU

April Huggett: Przyjechała dostarczyć pomoc, została, by bronić Ukrainy. Część 3

Kiedy April Huggett po raz pierwszy przyjechała do Ukrainy z Kanady w 2022 roku, drony wciąż były drugorzędnym zagrożeniem. Dziś wyznaczają każdy ruch na polu bitwy.

 

 

Obecnie służy jako medyk bojowy w batalionie Alcatraz 93. Samodzielnej Brygady Zmechanizowanej „Chołodnyj Jar”. W trzeciej części naszej rozmowy April opowiada o tym, jak wojna zmieniła się w ciągu ostatnich czterech lat — od ostrzałów artyleryjskich i wojny okopowej po drony światłowodowe i systemy robotyczne — oraz dlaczego uważa, że żadna armia na świecie nie jest lepiej przygotowana do prowadzenia współczesnej wojny niż ukraińska.

 

 

 

Ewolucja wojny dronowej

 

 

„W 2022 roku, w Bachmucie, omal nie trafił mnie ostrzał artyleryjski. Nie widziałam żadnego drona i żadnego nie słyszałam, bo nawet nie wiedziałam, jak brzmią.

 

 

Latem 2023 roku zaczęliśmy widzieć ich coraz więcej — głównie były to drony rozpoznawcze, a dronów FPV było mniej.

 

 

W 2024 roku cały czas oceniałam odległość między mną a linią zero, żeby określić, czy rosyjski dron FPV może mnie dosięgnąć. Od tego zależało, jak pracowałam i jak szybko wchodziłam na pozycje oraz je opuszczałam.

 

 

W 2024 roku i przez cały 2025 rok zobaczyliśmy gwałtowny wzrost zapotrzebowania na systemy REB. Dla tych, którzy nie wiedzą — REB to systemy walki radioelektronicznej służące do przeciwdziałania dronom.

 

 

Pod koniec 2025 roku i na początku 2026 roku widzimy rozmieszczenie dronów światłowodowych na niespotykaną dotąd skalę. Detektory dronów często nie wykrywają ich sygnałów, ponieważ nie emitują częstotliwości, które jesteśmy przyzwyczajeni wykrywać.

 

 

Bardziej niż kiedykolwiek wcześniej polegasz na własnym słuchu, a nie na technologii. Zwłaszcza jeśli jesteś piechurem: kiedy tylko usłyszysz coś charakterystycznego, masz nadzieję, że ktoś obok ma strzelbę. Bo nawet przy całym dostępnym wyposażeniu najlepsza obrona nadal jest bardzo prosta: ukryć się i strzelać. Tyle.”

 

 

 

Jak zmieniło się pole bitwy

 

 

„Kiedy po raz pierwszy przyjechałam do Ukrainy w 2022 roku, ludzie — szczególnie cudzoziemcy — żartowali, że Ukraina prowadzi wojnę okopową. Wojny okopowej na taką skalę nie widzieliśmy od czasów I wojny światowej. Wielu uważało, że to coś przestarzałego.

 

 

Teraz to reszta świata pozostaje w tyle.

 

 

Najważniejszym sposobem przetrwania w tej wojnie jest głębokie okopanie się i pozostawanie pod ziemią — w okopach, schronach i piwnicach. Coraz więcej działań bojowych przenosi się pod powierzchnię.

 

 

Jednocześnie wszyscy próbują odejść od polegania na szturmach piechoty, choć jest to niezwykle trudne. Zamiast tego obserwujemy szybki rozwój systemów robotycznych zdolnych do przenoszenia uzbrojenia.

 

 

Dla mnie to niezwykle ważne. Chcę, żeby takie systemy trafiły do moich żołnierzy. Jeśli będziemy mogli używać ich na większą skalę i ograniczyć potrzebę prowadzenia tradycyjnych szturmów piechoty, uratujemy życie. Żołnierze szturmowi wykonują jedną z najbardziej niebezpiecznych prac na polu bitwy.

 

 

Najważniejszą lekcją tej wojny jest to, że na początku wiele osób uważało, że Ukraina jest zacofana i nie posiada odpowiedniej taktyki. W rzeczywistości jednak żadna armia na świecie nie jest tak dobrze przygotowana do współczesnej wojny jak ukraińska.

 

 

Nawet Rosja, mimo że to ona rozpoczęła tę wojnę.

 

 

Widać to po tym, jak Rosjanie nadal wykorzystują tak zwane „mięsne szturmy”, próbując zdobywać teren poprzez rzucanie ogromnej liczby żołnierzy, zamiast opierać się na przemyślanych decyzjach taktycznych.”

 

 

 

Dlaczego drony naziemne zmieniają zasady gry

 

 

„Pierwszy Batalion Medyczny ma jeden z najbardziej imponujących systemów, jakie widziałam: opancerzonego drona naziemnego z czymś, co jest w zasadzie opancerzoną kapsułą do ewakuacji rannych.

 

 

To niesamowite.

 

 

Teraz ewakuacje mogą być przeprowadzane bez konieczności wysyłania medyków bezpośrednio na linię frontu. Jesteśmy jednym z głównych celów dla przeciwnika.

 

 

Takie drony mogą również natychmiast dostarczać zaopatrzenie.

 

 

Pewnej zimy byłam na pozycji i zostaliśmy bez wody. Kiedy w końcu ją dostarczono, była już zamarznięta i musieliśmy ją rozmrażać przy pomocy ogrzewacza na olej napędowy. Życie w ziemiance jest niezwykle trudne.

 

 

Ale dzięki dronowi naziemnemu nie trzeba już narażać ludzi, którzy dowożą zaopatrzenie na pozycje. Nie trzeba ryzykować ich życia w pojazdach.

 

 

To ogromna różnica.

 

 

Możliwość ewakuowania rannych żołnierzy, dostarczania zaopatrzenia, amunicji i dodatkowych dronów — te dostawy są dosłownie linią życia dla jednostki.

 

 

Drony naziemne eliminują dużą część zagrożeń, z którymi wcześniej mierzyli się ludzie wykonujący te zadania.

 

 

Technologia rozwinęła się również do tego stopnia, że takie systemy mogą automatycznie zrzucać zaopatrzenie. Jeśli obszar jest szczególnie niebezpieczny, dron może pozostawić ładunek i odlecieć, a żołnierze odbiorą go później, gdy będzie bezpieczniej.”

 

 

 

Drony ratują życie

 

 

„Drony są dziś wszystkim.

 

 

Moim zdaniem drony naziemne są jedną z najbardziej niezwykłych nowych technologii na polu bitwy.

 

 

Ale nie chodzi tylko o drony naziemne. Zaopatrzenie medyczne może być teraz również dostarczane przez drony powietrzne. Drony Vampire stały się znane z transportowania krytycznie potrzebnego sprzętu, a nawet ewakuowania zwierząt, w tym kotów.

 

 

Więc tak — drony mogą zabijać.

 

 

Ale są też linią życia.

 

 

Ratują życie w niesamowitym tempie.

 

 

Sama możliwość ewakuowania rannych żołnierzy dzisiaj, w porównaniu nawet z tym, co było możliwe dwa lata temu, znacząco zmniejszyła śmiertelność.

 

 

Różnica jest ogromna.”

 

 

 

Więcej informacji o 93. Samodzielnej Brygadzie Zmechanizowanej „Chołodnyj Jar”: https://www.93ombr.army

 

 

 

Tekst: Dmytro Tolkachov


Wideo: Dmytro Tolkachov, Oleksandr Bekker


Montaż: Oleksandr Bekker