Zawsze odważni
„To właśnie tutaj kształtują się światowe trendy wojskowe” – mówi Wiaczesław, szef działu rekrutacji 47. Samodzielnej Brygady Zmechanizowanej „Magura”.
Zagraniczni ochotnicy służą w wielu jednostkach i podjednostkach armii ukraińskiej. Do najbardziej znanych należy 47. Samodzielna Brygada Zmechanizowana „Magura”. Szef działu rekrutacji 47. Brygady opowiada o tym, jak żyją i walczą zagraniczni ochotnicy oraz Ukraińcy, co cenią i co ich zaskakuje, o ich wyzwaniach i motywacjach, „charakterystycznych przywilejach”, systemie Magury zapewniającym przetrwanie i zwycięstwo oraz o tym, dlaczego ludzie z całego świata decydują się służyć właśnie w tej jednostce.
Doświadczenie cywilne jako broń
Wiaczesław, szef działu rekrutacji 47. Oddzielnej Brygady Zmechanizowanej – którego znak wywoławczy to „Arkusz” – w życiu cywilnym pracował w branży IT. Zanim został powołany do służby, miał już solidną wiedzę na temat struktury firm, promocji marek, tworzenia działów sprzedaży oraz funkcjonowania marketingu. Własne doświadczenie wojskowe i bezpośredni udział w operacjach bojowych pozwalają Wiaczesławowi lepiej zrozumieć, jak powinien wyglądać przyszły członek dobrze skoordynowanego zespołu bojowego. Oficer aktywnie wykorzystuje to doświadczenie w brygadzie. Taka wiedza pozwala mu komunikować się „na tej samej stronie” i „na tej samej fali” z kandydatami do służby. Przede wszystkim są to osoby bez wcześniejszego doświadczenia wojskowego, nieznające ukraińskiej subkultury wojskowej oraz, oczywiście, zagraniczni ochotnicy.
Wiedzą, co robią i czego chcą
– W rzeczywistości obcokrajowcy służą w naszej brygadzie od momentu jej utworzenia – mówi Wiaczesław. „Brali udział w najcięższych bitwach i wraz z brygadą przeszli jej trudną i chwalebną drogę bojową. A dziś, w zależności od globalnego zainteresowania mediów i dyplomacji wojną o niepodległość Ukrainy, zagraniczni ochotnicy są bardzo zainteresowani możliwością służby wojskowej w Mahurze”.
Oficer darzy zagranicznych ochotników wielkim szacunkiem: „To właśnie ci ludzie rozumieją, dlaczego tu przyjeżdżają, zdają sobie sprawę, że ich pomoc jest tu potrzebna, i są gotowi dać z siebie wszystko. To właśnie ci ochotnicy osiągają najlepsze wyniki i pomagają nam osiągnąć nasz wspólny cel”.
– Osobiście mogę powiedzieć, że żołnierze, których zaprosiliśmy z Ameryki Łacińskiej, bezpośrednio wykonują swoje obowiązki na linii frontu, często przez ponad dwa miesiące bez przerwy, nie narzekając. Rozumieją sytuację i realia tej wojny i sumiennie wykonują swoją pracę. Kiedy rotowaliśmy oddziały i zapytałem, jak się czują i jakie mają plany, powiedzieli, że chcą się zregenerować, odpocząć i są gotowi wrócić. I to właśnie jest teraz najważniejsze. Tacy ludzie najbardziej zapadają w pamięć. Zazwyczaj mają doświadczenie wojskowe w swoich krajach, cenią sobie doświadczenie bojowe zdobyte tutaj, rozumieją, co robią, i wiedzą, czego chcą.
Od Europy po Azję
Zasięg geograficzny zagranicznych wolontariuszy Magury jest bardzo szeroki. Obejmuje Europę, Stany Zjednoczone, Wielką Brytanię i Australię. Otrzymaliśmy zgłoszenia z Afryki i Azji. Najwięcej osób pochodzi jednak z Ameryki Łacińskiej.
„Cechą charakterystyczną naszej brygady jest rygorystyczny proces selekcji podczas rekrutacji” – mówi Wiaczesław. Staramy się zapewnić, aby kandydaci spełniali wymagania naszej jednostki oraz zadania, które zostaną im przydzielone podczas służby. Oczywiście bierzemy pod uwagę język, aby mieć odpowiednich tłumaczy i móc właściwie zorganizować ich służbę oraz życie codzienne. Liczy się również duch zespołowy, kultura, wartości i tradycje.
Kandydaci z różnych krajów mają różne cechy i poglądy na temat komunikacji. Staramy się wyjaśnić im wiele rzeczy podczas szkolenia. Zagraniczni wolontariusze przyzwyczajają się do innych aspektów w miarę postępów w służbie. Najczęściej jednak zaskakuje ich niezłomna odporność i wyjątkowe poczucie humoru Ukraińców, którzy są przyzwyczajeni do śmiechu i żartów w niebezpiecznych sytuacjach, które wydają się absolutnie przerażające – i zazwyczaj takie są.
O motywacji
Najczęstszym powodem, dla którego zagraniczni ochotnicy dołączają do 47. Brygady, jest chęć zdobycia praktycznego doświadczenia bojowego – mówi oficer: cały cywilizowany świat obserwuje Ukrainę. W tej walce jesteśmy jak Dawid przeciwko Goliatowi. Udowadniamy, że potrafimy działać skuteczniej. Właśnie tutaj, na Ukrainie, a konkretnie w 47. Brygadzie, wyłaniają się trendy w rozumieniu tego, jak być skutecznym na polu bitwy, jak optymalnie wykorzystywać cenne zasoby i ratować życie, jednocześnie realizując misje i odnosząc zwycięstwa. Przez lata indywidualnych i zbiorowych doświadczeń bojowych opracowano unikalny system szkolenia, logistyki i operacji bojowych, umożliwiający przetrwanie i osiągnięcie celów w warunkach współczesnej wojny. Cudzoziemcy mogą zdobyć to doświadczenie z pierwszej ręki, przeżywając i obserwując wszystko podczas służby w brygadzie. Rozumiemy, że w przyszłości takie doświadczenie stanie się atutem dla ich krajów i pomoże im rozwijać się w sferze wojskowej.
Istotną motywacją dla zagranicznych ochotników do wstąpienia do Magury jest często możliwość uzyskania ukraińskiego certyfikatu bojowego:
„Często przyjeżdżali do nas czynni żołnierze z Europy, aby uzyskać ten status” – zauważa oficer. – Często prowadzi to później do znacznego rozwoju kariery i poprawy sytuacji finansowej w ich jednostkach.
Jednak nie wszyscy zagraniczni ochotnicy zamierzają wykorzystać swoje doświadczenie dopiero po powrocie do domu. Dla niektórych liczą się świadczenia socjalne, stopień wojskowy, możliwość uzyskania obywatelstwa Ukrainy oraz przynależność do społeczeństwa postępowego kraju.
Żadnych obietnic ani złudzeń – tylko prawda i zaufanie
Brygada kładzie duży nacisk na proces rekrutacji. Z kandydatami rozmawiają rekruterzy, którzy osobiście brali udział w operacjach bojowych. W końcu muszą oni jasno i bezstronnie wyjaśnić swoim przyszłym towarzyszom, co tak naprawdę ich czeka. W szczególności Wiaczesław zwraca uwagę na Kolumbijczyków Olvira i Amadeusa:
– Sam ich zwerbowałem do brygady. Ci mężczyźni przeszli przez ciężkie walki, wyleczyli się z ran, a dziś pracują bezpośrednio przy rekrutacji razem ze mną w zespole. Wiedzą dokładnie, jak się komunikować i co mówić, ale co najważniejsze, potrafią opowiadać z własnego doświadczenia o tym, jak wygląda wojna. To pozwala kandydatom do służby realistycznie ocenić swoje możliwości i podjąć świadomą decyzję. My z kolei mamy do czynienia z ludźmi, którzy są dobrze poinformowani i lepiej przygotowani psychicznie na to, co może ich czekać.
„Specjalne atuty Magury”
Pomimo trudnych warunków przedstawiciele 47. Brygady starają się zapewnić rekrutom jak najprostsze i jak najbardziej przejrzyste warunki. Magura ma swój „specjalny atut” – jest jedną z nielicznych jednostek Sił Obronnych Ukrainy, która pomaga zagranicznym ochotnikom dotrzeć do miejsc służby z różnych zakątków świata:
– Mamy oddanych wolontariuszy w Europie, którzy są gotowi pomóc w transporcie. Jeśli mówimy na przykład o ochotnikach z krajów Ameryki Łacińskiej, ich zadaniem jest dotarcie na nasz kontynent. Następnie w dowolnym kraju europejskim spotyka ich wolontariusz, który zapewnia zakwaterowanie, wyżywienie i czeka, aż w ciągu jednego lub dwóch dni przyjedzie autobus, który zabierze ochotnika bezpośrednio na Ukrainę. Na granicy spotykają się z nimi nasi żołnierze i pomagają w całym procesie – od formalności i przygotowań po przybycie do odpowiedniej jednostki brygady.
Pełne wsparcie i wartości zespołowe
„Zapewniamy pełne wsparcie na każdym etapie” – mówi Wiaczesław. „Pomoc w załatwianiu formalności, logistyce oraz tłumaczeniach, aby pokonać bariery językowe”. W razie potrzeby pomagamy również bezpośrednio w adaptacji w naszej jednostce. Staramy się zrobić wszystko, co w naszej mocy, aby zarówno ukraińscy, jak i zagraniczni ochotnicy mogli w jak największym stopniu skupić się na szkoleniu i wykonywaniu misji bojowych, a nie rozpraszać się trudnościami związanymi z rozwiązywaniem kwestii prawnych, domowych, społecznych czy innych. Jeśli ktoś nie może służyć z powodu kontuzji lub innych powodów, staramy się dbać o naszych weteranów i zapewnić im wszelką możliwą pomoc. Z kolei wśród weteranów Magury są ludzie, którzy wrócili do ojczyzny, ale nadal działają jako wolontariusze, pomagając w szczególności brygadzie, a także całej Ukrainie, wykorzystując dostępne im środki.
47. Samodzielna Brygada Zmechanizowana została wykuta w ogniu ukraińskiej wojny o niepodległość. Jej żołnierze prowadzili kontrofensywę na południu, przetrwali zacięte walki o Awdijiwkę, odparli okupantów w rejonie Kurkowa, a obecnie utrzymują kontrolę nad kluczowym i niebezpiecznym sektorem. Jednostka ta aktywnie korzysta z najnowocześniejszego i najlepszego na świecie uzbrojenia, w tym amerykańskich bojowych wozów piechoty M2 Bradley, niemieckich czołgów Leopard 2 i, oczywiście, przoduje w wykorzystaniu bezzałogowych statków powietrznych oraz naziemnych systemów robotycznych. Ci mężczyźni i kobiety wiedzą, jak tworzyć historię dzięki mistrzowskiej, zaciekłej i bezkompromisowej determinacji, zamieniając uzbrojonych Rosjan w „dobrych ludzi”. Zagraniczni ochotnicy są integralną częścią tej chwalebnej historii, a każdy, kto czuje, że ma to, czego potrzeba, by znaleźć się wśród najlepszych, może dołączyć.
Więcej informacji na temat 47. Samodzielnej Brygady Zmechanizowanej „Magura” oraz o tym, jak do niej dołączyć, można znaleźć na oficjalnej stronie internetowej: https://47.army/
Tekst: Wołodymyr Patola
Wideo, zdjęcia: Wołodymyr Patola, Dmytro Tolkachov, Oleksandr Becker
Montaż wideo: Oleksandr Becker
Tłumaczenie: Dmytro Tolkachov.